Nektar dzbanecznika pachnie i wygląda tak cudownie, że owad nie może się powstrzymać przed jego skosztowaniem. Wlatuje do środka, ląduje i zaczyna pić. Cudowny posiłek smakuje bosko, a owad jest tak pochłonięty jego spożywaniem, że nie zauważa nawet, że stoi na pochyłej powierzchni, pokrytej miniaturowymi włoskami, które rosną tylko w jednym kierunku: w dół. Nie czuje też, że powoli zaczyna zjeżdżać.
Grawitacja, niekończąca się ilość nektaru i kierunek, w którym się ześlizguje, prowadzą coraz głębiej w otchłań pułapki. Owad w końcu orientuje się, że robi się coraz ciemniej i że chyba zjechał trochę za daleko. Ale ma przecież skrzydła! W każdej chwili może odlecieć. Jeszcze tylko kilka łyczków – nektar jest tak smaczny. Niestety, ten posiłek ma swoją cenę!
Nasz bohater owad jest tak zajęty bankietem, że ledwo zauważa, że światło dnia jest teraz bardziej odległe i że zanurza się w coraz większej ciemności. Kątem oka widzi, że wokół niego i na dnie pływają truchła innych owadów. Ale przecież on ma pełną kontrolę i gdy tylko zechce, wyleci bezpiecznie z dzbanka. Przynajmniej tak mu się wydaje, dopóki nie podejmuje takiej próby.
Nagle okazuje się, że obżarł się tak bardzo, że waży dwa razy więcej, a skrzydła i nogi ma oblepione nektarem. Im mocniej się szarpie, tym głębiej się zanurza. Ściany rośliny są śliskie i teraz już wydają się praktycznie pionowe. Nawet miniaturowe włoski zniknęły, nie ma się czego chwycić. Owad dołącza do swoich pływających na dnie towarzyszy.
Czy zauważasz już podobieństwo nektaru do alkoholu, a owada do osoby pijącej?
Weźmy osoby nastoletnie. To takie owady, które poczuły wabiący zapach rośliny i dopiero jej skosztowały. Nastolatkowie piją coraz więcej i z wiekiem coraz bardziej rozsmakowują się w alkoholu.
Jako dorośli piją w większości regularnie i doskonale funkcjonują w życiu codziennym. Robią kariery, mają rodziny, uprawiają sporty. Gdy widzą zdegenerowanego alkoholika, tłumaczą sobie, że im się takie coś nie przytrafi, bo kontrolują swoje picie.
Większość pijących tak myśli – że zachowują kontrolę i że mogą wylecieć z metaforycznego dzbanecznika w każdej chwili. Często okazuje się jednak, że niepostrzeżenie wpadli w sidła uzależnienia, z którego nie tak łatwo się wydostać.
Być może zadajesz sobie pytanie, czy nie możesz mieć jednego i drugiego. Skosztować nektaru z umiarem i w każdej chwili mieć opcję odfrunięcia. Przecież z alkoholem jest inaczej niż ze zgubnym dzbanecznikiem – tu wszystko zależy od Ciebie.
Być może uda Ci się narzucić samodyscyplinę i monitorować to, ile pijesz. Wiele osób tak robi. Może myślisz sobie, że bezpowrotnie minęły już czasy, kiedy jako student piłeś bez opamiętania. Teraz, po założeniu rodziny i znalezieniu odpowiedzialnej pracy, potrafiłeś się zresetować do „normalnego picia”.
Pamiętaj jednak, że wszyscy lekarze i eksperci do spraw alkoholu zgadzają się co do jednego – jeśli pijesz regularnie, w Twoim mózgu zachodzą bardzo subtelne zmiany, zwiększające tolerancję na alkohol i obniżające przyjemność odczuwaną niegdyś przy mniejszych dawkach. Zdolność Twojego mózgu do samokontroli redukuje się małymi, niezauważalnymi niemal krokami, a Ty stajesz się osobą uzależnioną.
Historia o owadzie i dzbaneczniku to tylko zwykła metafora, ale nie da się ukryć, że podobieństwa są uderzające.
- Czy bezdomny pijak nie reprezentuje martwych owadów na dole dzbanecznika?
- Czy młodzi ludzie, eksperymentujący z alkoholem nie kojarzą Ci się z owadami lądującymi na skraju owadożernej rośliny i pragnącymi posmakować tego zgubnego nektaru?
Analogia jest niezwykle trafna, bo pomaga nam zrozumieć nie tylko świadome przekonania dotyczące uzależnienia, które przecież zna prawie każdy i prawie każdy się z nimi zgadza (np. z tym, że alkohol początkowo wydaje się kuszący, ale im więcej pijemy, tym większe jest ryzyko, że wpadniemy w jego pułapkę).
Ona przede wszystkim wspiera zmianę przekonań, które zepchnęliśmy w głąb naszej podświadomości (np. takich, że historia bezdomnego pijaka nigdy nam się nie przytrafi lub że już jesteśmy uzależnieni). I właśnie to świadczy o jej sile.
Czy Ty też widzisz opisane tu podobieństwo? Być może dzięki niemu dostrzegłeś coś, czego wcześniej nie widziałeś w swoim życiu? A może znasz kogoś, kto powinien usłyszeć historię o zgubnym nektarze? Podziel się swoimi spostrzeżeniami.
Źródła:
Anne Grace, Obnażony umysł (oryg. Naked Mind).
Allen Carr, Prosta metoda jak skutecznie kontrolować alkohol (oryg. The Easy Way to Control Alcohol).